Dokąd zmierza XXI, czyli moje refleksje podczas wieczornego zmęczenia i rozmysleń bez łóżka.

IMG_5087

Odkąd powiedziałam sobie, że żyje na ponad 100%- nie próżnuje! Jestem cały czas w ruchu, w podróży i na nogach. Nie narzekam, a wręcz się cieszę.

Ale wzięło mnie na zmęczenie. Ktoś może powiedzieć ale czym ? Skoro nie pracujesz, nic nie robisz… Mogło by się tak wydawać, że nie mam czym, ale jestem tylko człowiekiem i mam do tego prawo.

Gdy kilka dni temu wróciłam z Holandii, wieszałam pranie o 1 w nocy, by mieć czyste ubrania na kolejna podróż, zdałam sobie sprawę, że już tak późno i chcę do łózka, ale zaraz
- gdzie jest moje łóżku? Niby pytanie abstrakcyjne, ale mi ono dało do myślenia, bo w moim pokoju mieszka teraz mój brat i mojego łóżka tam nie ma, z akademika się już wyprowadziłam, a kiedyś tam było „moje łóżko”, stare, na cienkim materacu, ale mimo to wygodne. Wiec pytam siebie dalej, gdzie jest moje łóżko, gdzie mój kąt?
No i wyszło, że na tą chwilę jest wszędzie tam gdzie ja jestem i chcę by było. Za chwilę będę spać u chłopaka, trochę w pociągu, albo u prababci, u dziadka, przyjaciółki. Warunek jest jeden- uwielbiam spać od brzegu. Chociaż kiedyś to było inaczej, uwielbiałam spać przy ścianie, ale może dlatego ze się tak kręciłam i bałam się, ze spadnę z łózka.

W ostatnim czasie widzę jak bardzo się zmieniłam i nie chodzi tylko o wybór strony łóżka, ale o moją odwagę, samodzielność i podejście do życia. Widzę też jak wiele zmieniło się wokół mnie, jak zmieniło się podejście ludzi do rzeczy które nas otaczają i przed jakimi wyborami i udogodnieniami stoi dla nas XXI wiek. Wszystkiego jest tak dużo, niby ma być szybciej i łatwiej, ale czy tak jest? No nie zawsze. Właśnie z takimi myślami walczyłam jednej z nocy i przypomniało mi się to:
Gdy byłam na kongresie w Warszawie jedna z prelegentem powiedziała, że za chwilę będzie 10 lecie powstania pierwszego smartfona. Inteligentnego urządzenia w którym mamy aparat, telefon, kalkulator, kompas, mini play station, można by tak wymieniać i wymieniać. Wszystko postało dla nas z korzyścią, w jednym urządzeniu tak wiele. Wszystko ma swoją drugą stronę medalu. Zuzanna powiedziała, że to urządzenie zmieniło tak nasz świat, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Czy pomyślelibyście, jakieś 10 lat temu, że prawie za każdym razem gdy będziecie szli do ubikacji będziecie brać ze sobą telefon? W niektórych państwach w toaletach zainstalowane półeczki na smartfona, no dobra teraz przyznać się komu wpadł kiedyś telefon do sedesu. Ja podniosłabym rękę, telefon wyszedł z tego cało, ja cała zestresowana i zła, bo zarabiałam na niego całe wakacje. Dobra jedziemy dalej z tą technologią. W niektórych dużych miastach oprócz standardowych sygnalizacji świetlnej dla pieszych zainstalowano laserową linie na chodniku, by znajdowała się na linii wzorku pieszego z telefonem, teraz już mało kto patrzy przed siebie. Na świecie można też zobaczyć znaki drogowe „Uwaga piesi z telefonem” czy świat zwariował!?

blog3

Brakuje Ci drugiej osoby? Seksu? Chcesz zabić nudę? Nic prostszego, zainstaluj aplikację na telefon, palcem w prawo, lewo i na pewno znajdziesz to czego szukasz.

Lubisz sportowców, z niebieskimi oczami, co potrafią gotować, albo masz inne wymagania? Nie przejmuj się, znajdziesz swój ideał- „Zaadoptuj sobie faceta” aplikacja w której znajdziesz faceta marzeń, wpisujesz jaki chcesz by był, minuta i masz! Szybsze niż zakupy, a no właśnie, bo teraz nawet zakupy spożywcze możesz zrobić przez Internet! Ciekawe, czy na 5 piętro do domu podrzucą, czy jednak trzeba się ubrać buty i niestety po nie zejść…

Chcesz nauczyć się japońskiego, duńskiego albo… właściwie to każdego języka możesz się nauczyć. Ściągasz aplikację na telefon i masz! Nawet codziennie będzie Ci się przypominać, ale ty „za 5-tym razem” i tak wybierzesz facebooka, czy oglądanie głupich obrazków.

Kurde mamy tak wiele, a tego nie widzimy. To wszystko traci wartość. Kiedyś ludzie oddali by tak wiele by mieć tyle co my. Czytałam kiedyś książkę „Kraj, gdzie nigdy się nie umiera”, gdzie młoda dziewczynka wykradała swojej mamie biżuterię, by nauczycielka podarowała jej w zamian książkę z baśniami. Dostała ją, czytała po kryjomu, a gdy matka zorientowała się, że jej biżuteria zniknęła, uderzyła córkę tak mocno, że ta omal nie zemdlała. Straszne co?

Kiedyś ludzie mieli proste marzenia, a teraz gdy my to wszystko mamy nie potrafimy z tego korzystać. Ile razy ktoś miała marzenie grać na gitarze, czy fortepianie, a posiadanie tej rzeczy było tak odległe jak lot na księżyc, a w ilu domach leży stary zakurzony instrument…

Kiedyś wyczynem było to by odwiedzić duże miasto np. Poznań czy Warszawę i przejażdżka szklana windą czy ruchomymi schodami w galerii handlowej.

Gdy byłam mała pamiętam jak bawiłam się do wieczora na podwórku w chowanego, prowadziłam cukiernie z pączkami z piasku, budowałam domy dla figurek z Kinder Niespodzianek, na I Komunię Świętą dostałam biały zegarek, a każde dziecko nie mogło doczekać się roweru. Co teraz dostają dzieci? O czym marzą? Wszystko zamyka się do tabletu, czy smartfona. Ale nie mówię, że każde dziecko chcę tylko pokazać, gdzie zmierza świat, ta cała technologia, to ułatwianie życia i kontaktów. Dzieci wolą siedzieć w domu, przed komputerem, pochłonięte grami komputerowymi czy zapatrzone w swój telefon.

Nasze telefony stały się naszą czarną puszką . Naszą skrytą tajemnicą. Świetnie przedstawia to film, którym miałam okazję zobaczyć na letnim kinie na dziedzińcu Poznania pt. „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”. Paczka przyjaciół podczas wspólnej kolacji gra w grę, która polega na tym, że każdy z nich odkłada telefon na środek stołu i za każdym razem gdy dostaje sms, czyta go na głos, a gdy dzwoni telefon odbiera i przełącza na głośnik. Odważylibyście się zagrać w coś takiego ze znajomymi i drugi połówkami?
Jestem ciekawa, piszcie w komentarzach. Ja mówię: WCHODZĘ W TO!

Musicie mi wybaczyć i być cierpliwy, wiem że wpis mało podróżniczy, ale jestem ciągle w „trasie” w ostatnim czasie były Czechy, obrona mojej pracy licencjackiej, wyjazd do rodziny i Holandia. Za kilka dnia przenoszę się na wschodni kraniec Polski do mojej kochanej prababci, gdzie wieczorami nadrobię zaległości i napisze notki z podróży.
Bądźcie cierpliwi :)

P.S
To co ja napisałam, to tylko mój punkt widzenia. Każdy ma inny i ma do tego prawo. Jeśli macie ochotę powiedzieć coś na ten temat to zapraszam do dyskusji w komentarzach.

bloooog

4 comments on “Dokąd zmierza XXI, czyli moje refleksje podczas wieczornego zmęczenia i rozmysleń bez łóżka.
  1. Co do filmu ,,Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” to jest świetny. Co do smartfonów i naszych pragnień to jak jadę metrem łapię się na tym, że nikt na siebie nie patrzy, każdy ma głowę w swoim telefonie. Nie widzimy się, mijamy. Na spotkaniach zamiast rozmów, sprawdzanie fb. To smutne, dlatego myślę, że weekendy bez telefonów i podróże dla przeżyć niż dla zdjęć powinny stać się nowymi rytuałami.
    Dobrej kolejnej podróży :)

    • Może kiedyś jeszcze coś zamieszczę w takim stylu, to co obserwuje w naszych czasach zainspirowało mnie do wpisu, a niestety coraz więcej dzieje się nie dobrego w naszych czasach…

Odpowiedz na „~Klaudia MrózAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>