Wielkie Greckie Wakacje na Krecie, czyli co warto zobaczyć na największej Greckiej wyspie

Moje wielkie greckie wakacje, czyli spełniania marzeń ciąg dalszy!

Od czego się zaczęło? 9 lat temu poszłam z tatą na musical „Mamma Mia”, wiedziałam tylko, że muzyka z tego filmu pochodzi z repertuaru znanego zespołu ABBA, a że lubiłam lata 80-te, byłam przekonana, że będzie mi się podobać. Wychodząc z seansu byłam zakochana, oczarowana i chciałam jeszcze więcej! Otóż akcja tego musicalu rozgrywa się na wyspach Skopelos i Skiathos, widoki są malownicze, aktorzy świetnie wcielili się w role, a piosenki idealnie pasowały do każdej sceny. Od tego momentu Grecja zamieszkała w moim sercu i postanowiłam, że kiedyś na pewno tam pojadę! I stało się, dwa lata temu poleciałam do Grecji, a moim celem była Kreta, która była spontaniczną decyzją ;) Przez te wszystkie lata, do czasu spełnienia mojego wielkiego greckiego marzenia, film oglądałam może z 15 razy, a oglądanie go stało się rodziną świąteczną tradycją, do czasu kiedy tata nie pożyczył koledze płyty (nie wiem komu, ale jeśli to czytasz proszę oddaj, moje święta nie są już takie same! a tak serio- na szczęście mamy Internet więc, gdy mamy ochotę zawsze możemy włączyć film, problem jest w tym, że ciężko znaleźć z tłumaczeniem piosenek, które są kluczowe). Ulubiona sceną w tym filmie jest ta, w której główna bohaterka siada na ośle i jedzie na nim do przepięknego kościoła na wzgórzu by wyjść za mąż, od tego momentu to jest wizja mojego ślubu <3 Będzie osioł, będzie morze, będzie mały kościołek, miał być Grek, no i prawie jest! <3 (nawet nie wiecie jaki mam szeroki uśmiech pisząc to ;))

ksiażki

Moja miłość do Grecji wciąż rosła, a moja półka z książkami zapełniała się w przewodniki po wielu zakątkach tego kraju. Kiedyś kupiłam „Chalapianka. Zapiski z Krety” i wtedy odkryłam, że nie ma tam niebieskich okiennic i dachów w tych przepięknych białych domkach, ale jest równie pięknie i Kreta kryje wiele niesamowitych miejsc.
Jak to wyszło, że marzenie stało się prawdą?
Ciężka praca popłaca. Rok wcześniej na gorących francuskich polach walczyłam sama z sobą, z pogodą, w pogodni za pieniądzem. Udało się. Miałam odłożony jeden banknot, jeden banknot, który stanowił część mojej pracy. Przez cały rok każdego dnia, gdy otwierałam szufladę z bielizną (bo tam go odłożyłam) towarzyszyła mi myśl: „kiedyś się uda, zobaczysz Grecję” i za ten jeden banknot 500 Euro poleciałam rok później do Grecji!

IMG_4542

Dlaczego Kreta?
To czysty przypadek, razem z koleżankami ze studiów przeglądałyśmy oferty w Internecie, chodziłyśmy do biur podróży i wypadło w końcu na Kretę. Jedna z koleżanek miała ambitny plan, by znaleźć wycieczkę do kwoty około 1450 złotych. Wiedziałam, że będzie bardzo ciężko (oczywiście, że się udaje, ale trzeba być typowym łowcą okazji), więc powiedziałam, że jeśli jej się uda, przebiegnę się nago po akademiku. Na szczęście nie musiałam tego robić! :P

Wakacje z biurem podróży.
Hmm, teraz podchodzę do tego inaczej… Wtedy byłam wniebowzięta, że nie musze się o nic martwić, że mam all inclusive, basen itd. Nie będę nikomu odradzać, bo trzeba przyznać, że jest to wygoda, ale jest trochę tego „ale”, nie będę się nad tym rozwodzić.
To był mój pierwszy lot samolotem, w dodatku miałam miejsce przy wyjściu ewakuacyjnym i czułam „presję”, bo gdyby coś się stało, to ja miałam je otwierać, ale potem się cieszyłam, ze siedzę przy oknie i mogę podziwiać te piękne widoki <3
Grecja przywitała nas upalnym słońcem i rezydentami na lotnisku. Po dotarciu do hotelu okazało się, że nie wygląda tak jak na zdjęciach, ale to nie miało żadnego znaczenia, każda z nas cieszyła się, że jest tu i czekają nas wakacje :).

Atrakcje Krety.

Iraklion
Na to miasto trzeba przeznaczyć najwięcej czasu na zwiedzanie, jeśli chcemy zobaczyć wszystkie jego walory, pomimo, że podczas II wojny światowej bardzo ucierpiało. Miasto ma bardzo bogatą historię, ale przejdę do konkretów. Na mnie największe wrażenie zrobiło Muzeum Archeologiczne, w którym zrobiłam ponad 200 zdjęć.IMG_4790

Znajdowały się w nim wykopaliska, cenne znaleziska pochodzące nawet z 2000-1700 r.p.n.e. Następnie można wybrać się na spacer do Placu Wolności- Plateia Eleftherias, znajdujący się w centrum miasta, gdzie najpiękniej jest wieczorem. Malowniczymi miejscami w mieście są też: Plac Wenizelosa, czy inaczej Plac Fontanny, gdy zechcecie schować się do cienia, znajdziecie go w parku El Greco. W pobliżu można też zobaczyć kościół Agios Titos, został on wzniesiony na cześć patrona miasta, św. Tytusa, jest on bardzo wyjątkowym miejscem na mieszkańców wyspy. Kto nie będzie mieć dość muzeów, to zapraszam do Muzeum Historycznego, Sztuki Sakralnej i Przyrodniczego, pokierują Was do nich tabliczki w mieście ;).
No i nie wyobrażam sobie tego, by ktoś będąc na Krecie nie pojechał zobaczyć:

Knossos
IMG_4756

Jest to pałac królewski z okresu minojskiego. Z rad praktycznych: jeśli będziecie w sezonie, radzę zaopatrzyć się w butelkę wody, ponieważ czas zwiedzania to około 2h, najlepiej wybrać się z samego rana, gdy upał nie będzie tak dokuczał i nie spotkamy aż tak wielu turystów. Polecam zwiedzać to miejsce z przodownikiem, ponieważ jest pełne historii i mitów, a nie wszystko znajdziecie na tabliczkach informacyjnych. Z tym miejscem wiąże się jeden z najbardziej znanych mitów, a mianowicie ten o labiryncie i Minotaurze. Żona króla Minosa urodziła potwora, który zamiast głowy miał łeb byka. Król schował tego potwora w podziemny labirynt i karmił ofiarami z ludzi. Córka króla wraz z Tezeuszem odnaleźli Minotaura i zabili go, w ten sposób skończyła się tragedia ofiar ludzkich. W ruinach pałacu znajdziemy wiele miejsc do fotografowania, m.in. popiersie Evansa, rogi sakralne, freski czy ruiny pomieszczeń pałacu. Muszę powiedzieć, że na mnie zrobiło to niesamowite wrażenie, ponieważ bardzo lubię mitologię i starożytne czasy greckie. Wróciłabym tam jeszcze.

Herssonisos

IMG_4499

Było to miasto w którym znajdował się nasz hotel. Typowo turystyczne miasto, tętniące życiem za dnia i nocy. Przechadzając się deptakiem zaczepiano nas byśmy wstąpiły na obiad, czy drinka. Pracownicy lokali zgadywali, czy jesteśmy Polkami, czy Rosjankami ;). Mija się też mnóstwo sklepików z pamiątkami, czy popularne Fish Spa. Urokliwym miejscem w mieście jest zabytkowy kościółek znajdujący się przy porcie rybackim. Najpiękniej jest tam rano. Poświęciłam się trzy raz by wstać i zobaczyć wschód słońca. Powiem tak: było warto! Każdego dnia był inny i zachwycał inaczej <3. O wschodzie słońca wyruszały też łodzie rybackie i miasto powoli, po hucznych imprezach do późną, budziło się do życia. No właśnie jeśli chcecie zaliczyć jakaś imprezę to wybór w tym mieście jest ogromny, każdego dnia możecie iść gdzie indziej, a wszędzie będziecie się świetnie bawić.

nocne życie

Plaże

Popularne plaże znajdują się w Malii, Ammoundarze, Almiros czy Eloudzie. To ostatnie miejsce słynie również z najlepszych tawern. Można to wykorzystać podczas wycieczki i zjeść pyszny grecki obiad. Plaże nie wszystkie są piaszczyste, dla wrażliwych polecam buty do wody. Dla lubiących cień znajdzie się miejsce pod parasolką, a dla uwielbiających słońce nie powinno go zabraknąć. We wszystkich kurortowych miasteczkach znajdziecie również plaże.

ja2

Spinalonga.
Jest to mała wyspa na której znajduje się wenecka forteca zamieszkiwana w XVI wieku. W czasach nowożytnych, a dokładniej w latach 1903-1957, powstała tam kolonia ludzi chorych na trąd. Jako że w tych czasach był on chorobą, której społeczeństwo bardzo się bało, stworzono miejsca, w których odizolowano od życia chorych. Wydawało się to być dobrym rozwiązaniem na tamte czasy, kiedy nie znano odpowiedniego leczenia. Zsyłano tam nie tylko ludzi z Krety, ale też z pobliskich wysp i całej Grecji. Jak wynika ze źródeł, było tam łącznie około 1000 osób, a w jednym czasie żyło około 400. Niezależnie od płci, wykształcenia… Byłeś chory, to był twór wyrok. Dlaczego wyrok? Niejednokrotnie przez tę chorobę były rozdzielane rodziny. Ludzie z tęsknoty zarażali się trądem, by być blisko rodziny, a matki rodząc swoje dzieci specjalnie okaleczały ich ciała, by nie odebrano im dzieci do sierocińca. Te i inne historie można przeczytać w książce „Wyspa” Victorii Hislop. Grecka telewizja wyemitowała nawet serial inspirowany historią ludzi żyjących na wyspie.
Z czasem mieszkańcy wyspy zaadaptowali się do życia na wyspie, powstały tam kawiarnie, kościoły czy szkółki dla dzieci, odprawiano nawet nabożeństwa małżeńskie. Ludzie tam żyjący chcieli za wszelką cenę żyć normalnie, pomimo, że na początku nie było prądu, bieżącej wody i środków do normalnego życia. Historia tamtych ludzi jest wzruszająca, a klimat na wyspie robi wrażenie.

spin

Jak dotrzeć?
Często gdy wybieracie się z biurem podroży na wstępie macie wycieczkę ofertowaną jako dodatkową, można też wykupić w lokalnych biurach podróży gdy będziecie już na Krecie. Rejsy wycieczkowe odbywają się z Eloynda, turystycznego miasteczka na wschodzie Krety, lub z najbliższego od wyspy miasteczka – Agnios Nikolaos. Koszty są różne w zależności od dodatkowych atrakcji np. obiadu na statku czy wypoczynku na pobliskiej lazurowej plaży.

Agnios Nikolaos
Jest to przepięknie kolorowe miasteczko usytuowane w Zatoce Mirabello, największą atrakcją jest przystań rybacka znajdująca się w samym środku miasta nad jeziorem Voulismeni, o którym krąży mit, że jest ono bez dna (ma 65 m głębokości) i łączy się z Santorini (wyspą oddaloną o około 100 km) oraz, że kąpała się w nim sama Atena. Jak widać, ślady mitologii w Grecji wciąż są obecne w dzisiejszych czasach. Miasto to ma zachowaną bardzo duża indywidualność i nie poddało się, aż tak bardzo niekontrolowanemu rozwojowi turystyki, tak jak jest to widoczne na północno-zachodnim wybrzeżu Krety.
Będąc w tym mieście warto odwiedzić Muzeum Folkloru, gdzie możemy zobaczyć ludowe kreteńskie stroje i dzieła sztuki rzemieślniczej. Znakomitym i nowoczesnym miejscem na zwiedzanie i poznanie historii jest Muzeum Archeologiczne, znajdujące się na zachód od centrum miasta. Są w nim prawdziwe perełki z czasów minojskich, m.in. naczynie wykonane z gliny, które było związane z kultem płodności, ponieważ na jego korpusie widnieją piersi, a szyjka i głowa mają kształt falliczny. Najbardziej niezwykłym okazem jest czaszka atlety, która zachowana została w nienaruszonym stanie. Znajdował się na niej złoty wieniec laurowy, a między zębami srebrna moneta, którą wykładano ludziom, by zostali przeprawieni przez rzekę Styks do zaświatów.

Na tym kończy się lisa miejsc, które udało mi się zobaczyć. Na potrzeby wpisu, skorzystałam z moich książek i przewodników, by uwzględnić miejsca które są warte tego żeby je odwiedzić podczas pobytu na Krecie. Jeśli wiecie coś więcej na ich temat śmiało podzielcie się informacjami w komentarzach :).

Gournia
Oddalone o niecałe 20 km od Agnios Nikolaos niesamowite miejsce, które jest jednym z najlepiej zachowanych minojskich miast na Krecie. Możemy cofnąć się w czasie i wyobrazić sobie jak to było 5000 lat temu, kiedy tętniło tam życie. Z góry rozpościera się widok na zatokę Mirabello. Możemy również pospacerować po zachowanych uliczkach i dotrzeć do ruin pałacu.

Wąwóz Samaria

Teraz coś dla aktywnych. Nawet nie wiecie jak teraz żałuję, że nie wybrałam się tam na trekking. No nic, trzeba będzie tam wrócić <3. Chyba wtedy odstraszyło mnie to, że jest on najdłuższym wąwozem Europy. W szczycie sezonu przechodzi tam kilka tysięcy osób dziennie! Trasa ma około 17 km, pokonuje ją się w około 5-7 godzin. Koniecznie trzeba zaopatrzyć się w porządne, wygodne buty, jedzenie i wodę, którą podczas trasy można uzupełniać w mijanych źródłach. Trasa zaczyna się od Omalos, przy których znajduje się parking, można tam zarezerwować pokój w hotelu, by potem następnego dnia wyruszyć z rana, aby uniknąć tłumu turystów. Wąwóz otwierany jest od godziny 6:00. Z parkingu czeka nas droga w dół o około 700 metrów i tak przez 3 km, ale jest to najbardziej widowiskowa część trasy (spokojnie po drodze znajdują się ławeczki, gdzie można odpocząć :)). Przez to, że trasa jest dość długa, po drodze będzie nas czekać dużo niespodzianek, nie chcę Wam ich wszystkich zdradzać, napiszę tylko tyle, że jest też miejsce, by dać ukojenie swoim stopom, a na końcu będzie czekać na Was autobus. Destynacją tych autobusów jest miasto Chania i Rethimno, o których muszę koniecznie wspomnieć pisząc o Krecie.

Chania

Jest to największe miasto zachodniej Krety. Nazywana jest najbardziej zachwycającym miastem, pełnym zabytków, bazarów, muzeów, ślicznych plaż i w dodatku znajduje się tam spory port i piękna promenada. Możecie wybrać się do wielu kawiarni, z których będziecie mogli zobaczyć góry i piękne morze, rozkoszując się przy tym kawą, czy jeszcze jakąś dodatkową słodkością np. Baklavą (greckie jedzenie to jest coś <3, na pewno u mnie na blogu pojawi się też wpis o greckim jedzeniu, w którym jestem zakochana, mam nawet książkę kulinarną z której czerpię inspiracje). Tylko nie przestraszcie się śpiewów z meczetu (w tym przypadku to żart ;)!. W mieście widać tureckie dawne wpływy, na deptaku znajduje się Meczet Janczarów, pochodzi on aż z XVII wieku i jest najstarszą z czasów osmańskich budowli na Krecie. W czasach II wojny uległ zniszczeniu, lecz zastał odnowiony. Kiedyś znajdowało się w nim biuro informacji turystycznej, natomiast teraz prowadzone są tam prace konserwatorskie. W mieście można znaleźć wiele pamiątek, bazar na którym można kupić świeże owoce, np. figi prosto z drzew, oliwki, miejscowe oliwy z oliwek, czy też domowe alkohole, np. raki. Z innych atrakcji turystycznych znajduje się tu Muzeum Morskie, Muzeum Archeologiczne oraz Historyczne.

Rethimno
Trzecie co do wielkości miasto na Krecie, zwane pomniejszoną wersją Chanii. Kiedyś było to miasto grecko-rzymskie, a od czasów minojskich znajdowało się ciągle pod okupacją. Przełomowym momentem był XVII wiek, kiedy byli tu Wenecjanie. Miasto przeżyło wtedy okres świetności. Słynęło jako miejsce sztuki oraz nauki i tak zostało do dziś. W mieście znajduje się charakterystyczna forteca, która stanowiła zabezpieczenie przed Turkami. Życie w starej części miasta koncentruje się przy fontannie Rimondi, przy najruchliwszych ulicach miasta. Wieczorem warto wybrać się na mały wenecki port, nieopodal niego znajduje się latarnia morska, po zmierzchu jest tu niesamowita sceneria, można zatrzymać się też przy jednej z tawern i rozkoszować się winem przy greckiej muzyce w takiej pięknej scenerii.

Dikeon Andron
Czyli jaskinie. Z tym miejscem znowu jest związany pewien mit. To właśnie tu bogini Rea miała urodzić Zeusa. Jego ojciec, Kronos, gdy dowiedział się, że straci tron na rzecz syna, przestraszył się przepowiednią i zjadał swoje dzieci. Jego żona Rea ukryła Zeusa w jaskini, a Kronosowi dała do połknięcia kamień (sprytna kobieta! ;))
Wybierając się na zwiedzanie jaskini, radzę zaopatrzyć się w pełne buty. Wycieczka zaczyna się od wioski Psichro, z której do jaskini idzie się około 15 minut spacerem, można nawet dotrzeć do jaskini na osiołku <3. Na miejscu można wynająć przewodnika lub zwiedzać samemu, dodatkowo zaopatrując się w latarkę. Można tu zobaczyć różnego kształtu stalaktyty i stalagmity, a na dnie jaskini znajduje się staw, w którym urodził się Zeus. Spór o to jaki to był Zeus trwał, ponieważ niektórzy uważają, że urodzony w jaskini bóg nie był tym samym Zeusem co rządził na Olimpie, lecz Zeus kreteński, który czczony był jako bóg urodzaju, który co roku umiera i ponownie budzi się do życia…

Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam choć trochę tego, co można zobaczyć na największej greckiej wyspie :)

IMG_5113

22 comments on “Wielkie Greckie Wakacje na Krecie, czyli co warto zobaczyć na największej Greckiej wyspie
  1. :) O! super relacja! :) W tym roku planowaliśmy Grecję, ale jednak wygrały Tatry! Więc chociaż dzięki Twojemu artykulikowi udało mi się przenieść oczami wyobraźni na Kretę!

    • Tak, jeśli chodzi o hotel to była różnica między tym co było pokazywane nam w biurze podróży, a tym co zobaczyłyśmy w rzeczywistości, ale tak jak pisałam, nie miało to dla nas większego znaczenia ;)

  2. Jak na razie Grecja jest ;( Za to śliczne zdjęcia oddają cała harmonię i odczucia greckiej kultury, tak myślę :)

  3. Zdecydowanie wakacje wymarzone! Osobiście nie przepadam za „zorganizowanym” wypoczynkiem z biurem podróży. Wolę podróżować na własnych zasadach

    • Ja tak samo ;)
      wyjazd po swojemu w niczym Cię nie ogranicza, każdy twój dzień wygląda tak jak Ty chcesz by wyglądał :)

Odpowiedz na „~CHICCHIQAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>